Jeśli szukasz domowego pieca do pizzy, to piece kopułowe – te otwierane, przypominające trochę grille – są jednym z najlepszych wyborów, jakie możesz rozważyć. Proste w obsłudze, skuteczne w działaniu, choć nieidealne. Tak, tracą sporo temperatury przy każdym otwarciu, ale robią to, co mają robić: rozgrzewają się do blisko 400 stopni i faktycznie dają efekt zbliżony do tego z tradycyjnego pieca. Szczególnie ciekawy jest tu model G3FERRARI G10032 Pizzeria Snack Napoletana. Dlaczego? Bo producent dołożył do niego coś, czego nie znajdziecie w innych urządzeniach tej klasy – dwa kamienie. Jeden klasyczny, dolny, a drugi w kopule. I to właśnie ten szczegół sprawia, że warto się przyjrzeć temu piecowi bliżej.
- Jak działa domowy piec do pizzy?
- Model G10032 i dodatkowy kamień
- Dwa kamienie – do tigelle i piadiny
- Dwa kamienie czy toster/grill?
- G3FERRARI G10032: podsumowanie
Jak działa domowy piec do pizzy?
W typowych piecach elektrycznych ciepło oddawane jest głównie od spodu. Kamień nagrzewa się do wysokiej temperatury, dzięki czemu pizza szybko dostaje charakterystyczny spód, ale dodatki i ser na górze też nie są pomijane, bo za ich dopieczenie odpowiada górna grzałka.
Mechanizm prosty i skuteczny. Naprawdę.
Model G10032 i dodatkowy kamień
Model G3Ferrari G10032 Pizzeria Snack Napoletana na pierwszy rzut oka nie odbiega od konkurencji – kamień na dole, grzałka w kopule, typowy schemat. Ale producent dorzucił coś, czego próżno szukać w innych urządzeniach z tego segmentu: drugi kamień, montowany w kopule (wyciągany).
I teraz można by zapytać – po co komu taki wynalazek? Czy to ma sprawić, że pizza będzie jeszcze bardziej „neapolitańska”? Otóż nie. Ten górny kamień nie służy do pizzy. On zmienia funkcję pieca i, co jest ważne, nie służy do pieczenia pizzy.

Dwa kamienie – do tigelle i piadiny
Instrukcja obsługi wyjaśnia wszystko i mówi wprost: do pieczenia pizzy górny kamień należy wyjąć. Kiedy więc powinieneś go zamontować? Wtedy, gdy piec ma przestać być piecem do pizzy, a stać się narzędziem do wypieku tigelle, piadiny, tostów czy kanapek.
W praktyce działa to tak: oba kamienie nagrzewają się jednocześnie, a potrawa jest przyciskana pomiędzy nimi. Efekt? Zamiast pieca do pizzy masz coś w rodzaju dwustronnego grilla na kamieniach szamotowych.
Mało tego – dzięki dystansom możesz regulować wysokość przestrzeni roboczej. Potrzebujesz miejsca na puszystą kanapkę albo tost? Ustawiasz szerzej. Chcesz zrobić cienką piadinę? Zamykasz ciaśniej.
To jest, moim zdaniem, przewaga tego modelu – nie w samym pieczeniu pizzy (bo tu działa jak większość konkurencji), tylko w uniwersalności. Masz ochotę jednego dnia na pizzę, a następnego na grillowaną kanapkę albo włoski placek? Ten piec Ci to umożliwi, bo dwa kamienie = dwa tryby pracy.
Pamiętaj tylko, że dystanse i blokady mają spore znaczenie w tym piecu do pizzy, a źle ustawione mogą spalić kanapkę zamiast ją dopiec.


Dwa kamienie czy toster/grill?
Na logikę – kiedy pieczesz pizzę, potrzebujesz nagrzanego podłoża i intensywnego żaru z góry. Pizzę w piekarniku też pieczemy na góra-dół, wspomagając się funkcją grill z mocniejszą grzałką na górze. Ale również nagrzewamy blachę lub kamień (nie kładziemy pizzy na zimne podłoże).
Dlatego górny kamień musi wylecieć, jest zbędny, bo inaczej pizza nie upiecze się prawidłowo. Ale gdy zamontujesz oba kamienie i zamkniesz kopułę, piec zmienia charakter. Wtedy działa bardziej jak toster albo grill kontaktowy, tylko że na naturalnych kamieniach szamotowych zamiast na teflonowych płytach.
To istotna różnica – bo nie grillujesz kiełbasy czy karkówki, ale przygotowujesz typowo włoskie przekąski: tigelle, piadiny, kanapki czy tosty. Włoska szkoła gotowania to nie fast food (ale ma np. al libretto) – to sztuka prostych produktów, które potrzebują dobrego, równego ciepła. Kamienie robią robotę: nie przypalają powierzchni, tylko równomiernie wypiekają ciasto od góry i od dołu. Tylko muszą być nagrzane. W osobnych artykułach znajdziesz też wyjaśnienie, czym różni się kamień szamotowy, od typowej blachy, albo granitu.
G3FERRARI G10032: podsumowanie
To wyjątkowy piec do pizzy, który oprócz klasycznego wypieku oferuje coś więcej – możliwość użycia dwóch kamieni szamotowych i opiekania pieczywa czy przekąsek z obu stron jednocześnie. Trochę jak tzw. opiekacz czy grill, ale w wersji włoskiej, eleganckiej i z charakterystycznym smakiem wypieków na kamieniu.
Czy to funkcja niezbędna? Nie powiedziałbym. Raczej miły dodatek. To nie jest sprzęt do szybkich tostów o poranku – bo kamienie muszą się porządnie rozgrzać – ale jeśli planujesz więcej wypieków niż tylko pizzę, na przykład focaccię, piadinę czy tigelle, to naprawdę warto.
Czy to must-have? Dla mnie nie. Ale jeśli możesz dorzucić do budżetu stówkę więcej, to absolutnie nie zaszkodzi. Ja podchodzę do takich urządzeń praktycznie: skoro mam je w domu, to niech pracuje. Pizzę robię kilka razy w miesiącu, dla siebie i znajomych, a z wypiekacza do chleba korzystam tak, że bochenki rozchodzą się po rodzinie i sąsiadach. Tu jest podobnie – masz piec, to go używaj, niech oddaje to, do czego został stworzony.
