PGI przy Burrata di Andria to skrót od Protected Geographical Indication, po włosku IGP – Indicazione Geografica Protetta, czyli Chronione Oznaczenie Geograficzne. To europejski system ochrony zbliżony do DOP, ale z istotną różnicą – i właśnie tę różnicę warto zrozumieć, szczególnie jeśli interesujesz się składnikami pizzy neapolitańskiej.

Temat oznaczeń PGI i DOP jest ściśle powiązany z certyfikowaną pizzą neapolitańską – jeśli chcesz poznać szczegóły, koniecznie przeczytaj, czym jest oznaczenie DOP i jak działa w praktyce. Warto też wiedzieć, czym jest mozzarella di Bufala Campana DOP – bo to jeden z produktów, przy których różnica między DOP a PGI ma realne znaczenie.

Czym jest oznaczenie PGI (IGP)?

W praktyce oznaczenie PGI oznacza, że:

  • ser musi być wytwarzany w określonym regionie (w tym przypadku w okolicach miasta Andria w Apulii, na południu Włoch),
  • produkcja musi odbywać się według ściśle określonych metod, które są związane z lokalną tradycją,
  • surowce mogą, ale nie muszą pochodzić wyłącznie z tego regionu (to różni PGI od PDO/DOP, gdzie i surowiec, i proces muszą być lokalne).

PGI jest więc takim „certyfikatem jakości i pochodzenia”, który daje gwarancję, że kupujesz prawdziwą Burrata di Andria, a nie przypadkowy ser z innego zakątka świata tylko udający oryginał.

Dodam jeszcze tylko, że oznaczenie PGI / IGP funkcjonuje w Polsce jako ChOG – Chronione Oznaczenie Geograficzne. To ten sam unijny system, tylko każdy kraj zapisuje go w swoim języku – tak jak DOP w Polsce to ChNP. Jeśli widzisz na opakowaniu żółte logo UE z napisem „Chronione Oznaczenie Geograficzne”, to właśnie masz do czynienia z PGI.

PGI a DOP – kluczowa różnica

Jeśli chcesz poznać moje zdanie, to ja uważam, że najprościej zapamiętać tę różnicę tak: DOP wiąże z miejscem wszystko – i surowiec, i produkcję. PGI wiąże z miejscem przynajmniej jeden etap – najczęściej sam proces wytwarzania. W praktyce oznacza to, że mleko do Buffy di Andria PGI może teoretycznie pochodzić spoza Apulii, o ile sam wyrób odbywa się w regionie. Przy DOP nie ma takiej możliwości.

Ja osobiście nie spotkałem się z tym, żeby przeciętny konsument w Polsce rozróżniał te dwa oznaczenia w sklepie – większość ludzi widzi żółte logo UE i zakłada, że „to coś certyfikowanego”. I to prawda, tyle że stopień tej certyfikacji jest bardzo różny. Dlatego przy zakupie składników do pizzy neapolitańskiej zawsze warto sprawdzić, czy to DOP czy PGI.

PGI i DOP w kontekście pizzy neapolitańskiej AVPN

W przypadku włoskiej pizzy neapolitańskiej AVPN nie wymaga PGI – skupia się wyłącznie na produktach z DOP (PDO) w odniesieniu do mozzarelli i pomidorów. Dla przypomnienia:

  • Oryginalne Pomodoro San Marzano dell’Agro Sarnese-Nocerino mają oznaczenie DOP (PDO), a nie PGI.
  • Mozzarella di Bufala Campana też ma DOP, nie PGI.
  • Natomiast jeśli mówimy o zwykłym fior di latte – nie ma on automatycznie DOP/PGI. Ale jest Fior di Latte dell’Appennino Meridionale z oznaczeniem DOP, i to właśnie ten jest wskazany przez AVPN jako „oficjalny” fior di latte do pizzy neapolitańskiej.

Oznaczenie PGI (IGP) w kontekście pizzy neapolitańskiej pojawia się raczej przy innych składnikach (np. Basilico Genovese DOP czy Burrata di Andria PGI w wariacjach gourmet), ale nie jest częścią „twardych” reguł AVPN dla klasycznej Margherity czy Marinary.

Oznaczenie PGI (IGP) to europejski certyfikat chroniący produkty powiązane z konkretnym regionem, jednak w odróżnieniu od DOP nie wymaga, by surowce pochodziły z tego samego obszaru co produkcja – i właśnie ta różnica decyduje o tym, że AVPN przy certyfikowanej pizzy neapolitańskiej sięga wyłącznie po produkty DOP, a nie PGI. A może zainteresuje Cię także, jak wygląda Pizza Margherita con Bufala i dlaczego mozzarella bywa kładzona na niej w całości.